Nie kroczę już za niczym, ani nikim. Żadnego ognia, pasji. Żadnego poruszenia.
Wieszam obrazki na ścianie, wycieram niedbale kurze. Siadam na łóżku, na przeciw, patrzę. Wygląda ładnie. That's all. I tyle.
Prawie tak ładnie, jak wyglądam na wierzchu.
Apatia mnie pożera. Nic nie rozpala, nie ziębi, nie wzrusza. To chyba już, stało się. Zastygło.
Rozmyło się, rozpłynęło, zniknęło. Nie ma do kogo szeptać, krzyku marnować też nie ma po co. Wielka rewolucja zacznie się beze mnie, nie będą pamiętać mojej twarzy. Spalają się beze mnie. Odsuwam się na rzecz... Niebytu(?)
Brak powodów. To już nawet nie zakrawa o regres osobisty. To stalagmity.
13 WRZEŚNIA 2023
9 MAJA 2023
27 MARCA 2018
20 GRUDNIA 2017
6 LISTOPADA 2017
7 KWIETNIA 2017
12 WRZEŚNIA 2016
31 SIERPNIA 2016
Wszystkie wpisyInni zdjęcia: 1435 akcentovaClonnage. ezekh114Sobota patusiax395... maxima24... maxima24... maxima24... maxima24... maxima24... maxima24... maxima24