LICZYMY NA WAS !!
WYSKAKAJCIE NAM MEDAL <3
_____________________________________________________________
Jak tam Wam mija weekend ?
-A czy musze coś chcieć? Nie mogę odprowadzić przyjaciółki do domu ?-puścił do mnie oczko i objął ramieniem w pasie.
Poczułam lekki dreszcze i delikatne mrowienie w miejscu, w którym mnie dotknął. Ostatnio czułam przy nim dyskomfort. Nie wiem czemu. Zaczęłam go trochę unikać z tego powodu. Czułam się dość dziwnie jak na mnie.
-Ty nigdy nic nie robisz bezinteresowanie.-odparłam i poprawiłam torbę na ramieniu.
-No dobra.-westchnął przeciągle.-Potrzebuje korków z matmy.
-Znowu dostałeś pałe?-zapytałam.
-Matka powiedziała, że jak nie poprawie tego do końca marca to koniec z tańcem.-mruknął i popatrzył na mnie z nadzieją.
Nigdy nie miałam problemów z matematyka. Nigdy się tego nie uczyłam, wystarczył mi jeden przykład a test pisałam na piątki.
-Wisisz mi za to dużą przysługe.-odparłam.
Weszłam do domu i zrzuciłam swoje conversy w korytarzu.
-Jestem.-krzyknęłam wchodząc głębiej do domu.
-To dobrze.-krzyknęła mama.
Stawiałam, że jest w kuchni. Poszłam w tamtą stronę i wcale się nie myliłam.
Miała na sobie niebieski fartuch. Co oznaczało, że jest w znakomitym nastroju.
Moja rodzicielka osiemdziesiąt procent swojego życia spędza na gotowaniu, pieczeniu, samżeniu itp. I w zależnosci od nastroju zakłada inny kolor okrycia.
Mama jest starszą kopią mnie, wiec nie musze opisywać jej wyglądu, jeżeli czytaliście uważnie początek.
-Co słychać ?-zapytałam, całując kobiete w policzek.
Podeszłam do lodówki i wyciągnęłam sok pomarańczowy.
-Przyszedł do ciebie list.-powiedziała.
Wytarła ręce w fartuch i otworzyła jedną z szafek wyciągając białą kopertę.
-Od kogo ?-spytałam, odstawiając już opróżnioną szklankę do zlewu.
-Sama zobacz.-odparła podając mi rzecz.
Inni zdjęcia: 1434 akcentova4 / 4 / 25 xheroineemogirlxDzieciak suchy1906;) virgo123Pierwiosnki elmar... maxima24... maxima24... maxima24... maxima24... maxima24