"I nigdy nie uwierzę
w słuszność jakiejkolwiek wojny
i że można sprawiedliwie
deptać ludzi za poglądy."
http://www.youtube.com/watch?v=lDYnb_4MMmA
________________________
A więc kiedy to się stało?
W wieku 6 lat, gdy obserwowałam kolegów śmiejących się z pani na wózku inwalidzkim. Tak...myślę, że to wtedy, mając ku temu konkretny, choć jeszcze nie do końca zrozumiały powód, po raz pierwszy pomyślałam, że lepiej byłoby być chomikiem.
Albo świnką morską.
Albo muchą...
Niż człowiekiem.
Choć...sięgając pamięcią najdalej jak zdołam, przypominam sobie, że w sumie to od zawsze chciałam być ptakiem. Albo motylem. Albo jeleniem. Albo psem. Albo smokiem...
Pisząc to wszystko, zdałam sobie sprawę, z tego, że nie mogłabym być ani chomikiem, ani świnką morską, ani szynszylą... Mam klaustrofobię.
Czy chomik może mieć klaustrofobię???
Ludzie zaskakują mnie nieustannie.
Swą beznadziejnością.
Swą niedomyślnością.
Swoją obrzydliwą ludzkością.
I przerażającym brakiem jej.
Dzieci zawsze na początku chcą być pieskami, kotkami i konikami...później modelkami, piosenkarami, lekarzami, strażakami...
A później zostają LUDŹMI.
I to jest najstraszniejsze.