Nie mam co dawać to daję Bere (; .
Prawda, że ona mi nic nie zrobi za tą fotke?
Dzięki Ci ziom, za te osiem lat, które się znamy (teraz ósmy rok, nie?), za te wszystkie schizy, wygłupy, za to, że masz do mnie cierpliwość nawet jak Cie wnerwiam chociażby na lekcjach ( XD ), za wspólne spiewanie, za to że Cię nawracam na niektóre zespoły, za to, że lubimy łazić po zmroku LSM-em, za to, że do cholery od czerwca nie zgrałaś fotek z cyfrówki, za to, że chcesz sobie pb założyć z że WSZYSTKO JEST KURWA, PRZEZ CIEBIE!* i za wiele innych rzeczy (;
Po prostu jesteś zioooom.
A propo foty - robiona w pewną piękną, słoneczną środę gdy Milenka pożyczyła mi cyfrówkę, a że nie chciało nam się siedzieć w domu to błąkałyśmy się po naszym pięknym LSMie... nooo i było fajnie ^^ .
I schizowato - jak zawsze z kimkolwiek XD .
Aha, przypomniało mi się- to było jak były pokazy fizyczne, o! (;
Dzisiaj był bardzo pozytywny dzień, miał być beznadziejny, ale był swietny.
I jest ciepło, i nie ma śniegu... jak miło.
Ale ja i tak chcę już zime, śnieg... stęskniłam się.
Bo zima jest pozytywna (o ile nie dostajesz śnieżką w łeb na każdym kroku).
I w grudniu mamy wycieczkę... jasne.
Może się ZINTEGRUJEMY 'tylko po co'?
Eh. Czemu wszystkie klasy są fajne, zgrane ze sobą, wszyscy (a przynajmniej większość) się lubi (a może to tylko pozory?)tylko nasza jest taka beznadziejna?
Jak to dzisiaj stwierdziła P. 'nasza klasa składa się z grupy: chłopaki, dziewczyny i podgrupek {wymienia}'
I wiecie co? Mimo, że chciałabym, żeby nasza klasa była 'inna' to jakoś nie widzę sobie żebyśmy się kiedykolwiek zgrali, bo każdy sie kumpluje najbardziej, albo ze starymi znajomymi, albo z osobami z którymi ma coś wspólnego (zainteresowania, muzyka).
Pomińmy parę faktów, nie chce mi się już rozpoczynać na nowo tego tematu.
Słowo dnia: (a raczej zdanie)
- Aniu, naciśnij guziczek!** {brecht}
*tak, WSZYSTKO jest przez Berę! Bo to ona przecież powiedziała 'podejdźmy do tej dziewczyny' i tak poznałyśmy Mao.
Ale przecież to ja namówiłam Bere żeby poszła ze mną do dziesiątki, więc nie obraże się jak zwalicie wszystkie nasze 'przygody' na mnie ;) .
**historia tego zdania wytłumaczona na blogu.
Rozpisalam się? Oj, chyba... skomentowałam parę pb chociaż miałam dzisiaj tego nie robić, bo mi się nie chciało zupełnie i teraz to już mi się nie chce zupenie - reszte skomentuje jutro.