Dobija mnie wiele rzeczy...
Nie chce o nich rozmawiać...
Wiem, ze to nic nie pomoże...
Musze radzić sobie sama...
Mogę do wielu osób sie zwrócić...
Lecz po co?
Jak lepiej samemu przemyśleć...
Ja chyba nie umiem...
Wciąż się tylko załamuję...
Nie chce o tym myśleć...
Dlaczego nie mogę się obudzić i...?
Żyć bez problemów, zmartwień...
Dlaczego?
Przezywam wszystko tak jak inni...
Wyjątków nie ma...
Zawsze będzie tak samo...
Nie zapomnę tego co było...
Zachowam w sercu!
:[zaklopotany]
(fotka robiona u nas na korytarzu :D)
For my czuuubuś :*:*:*:*:*:*:[zakochany]:[tanczy]:[tanczy]
:[placze]:[damyrade]
przepraszam że nie komentuje... ale mam kare na kompoa :[zaklopotany] zao oceny :[okularnik]
[zakówam]:(