Oda do Łukasza
O Łukaszu, gdzież jesteś w swoje urodziny,
Czekamy na Ciebie, mijają godziny,
W prezencie dla Ciebie mamy garczek gulaszu,
O gdzie jesteś Łukaszu.
Po dobranocce ruszyłam z Martyną i Ćwikłą do Twego domu,
Przeszłam przez chaszcze i błoto.Upaprałam trampki. Nie mów Boguśce. Najlepiej nikomu.
Aż wreszcie doszłam w Twe progi, gdzie gwiazda nas poprowadziła,
Weszłam w ganek, gdyż gospodyni Wodzieniowa drzwi otworzyła,
Co pacze, rozglądam się na boki, gdzie jubilat, przecież nie dam jej gulaszu,
O gdzie jesteś Łukaszu.
O gorzkie żale przybywajajcie, gdy żal duszę ściska, serce boleść czuje,
Łukasz po czasie jakimś na dół wreszcie zejść się decyduje.
A potem jedli, pili, zdjęcia robili, w piecu palili,
Aż w końcu z domu Wodnia przed północą wybyli.
Dzwonię dnia następnego, milczy telefon, może się u Wodzienia obrazili.
Może się zamknął w smutku i boleści sam na poddaszu...
O gdzie jesteś Łukaszu [?]
prawie anonimowy klaustr0fobik
Także ten...wszystkiego dobrego z okazji urodzin także dla kochanej Ćwikowej, która w tamtym tygodniu obchodziła swoje urodziny.
Matematyko, nadchodzę!
Inni zdjęcia: Miodunki. biesikWiosna 2025r. rafal1589Skałka paulsa34Skałka paulsa34Magnolia już już się stroi halinam... maxima24... maxima24... maxima24... maxima24... maxima24