Co za pyszne mordki. No nie mogłam się oprzeć - Truskawa & Olek. KSM Sącz.
Poniedziałkowy wieczór zrobiłam sobie niczym weekendowy "nicnieróbdzień".
Siedzę nad geografią i śmigam pędzelkiem nasączonym zielonym lakierem po paznokciach. Pierwsze jęki wiosny odebrały chęci do wkuwania, a razem z nimi szare komórki przeszły na chwilowy urlop.
Dwie lekcje polskiego to idealna okazja do opalania się w żarówkach energooszczędnych i pisania Ody do P.S. To prawdziwy dar umieć tak zainteresować przedmiotem jak robi to pani od polskiego, bytująca na pierwszych stronach "Obserwatora" w minionych tygodniach. Reprezentanci edukacji dębickiej co sławni.
Jeszcze tylko troche. 15 tygodni do Dębowca!