Fot.//Natalia Bąk ;)
West :)
zdjęcie programowo rozjaśnione, szarawo już były wiec ciemne wyszło.
'Gdy tak wspominam ten miniony czas..wiem jedno, że to nie poszło w las.
Dużo bym dał, by przeżyć to znów... wehikuł czasu to byłby cud
Mam jeszcze wiarę, odmieni się los...'
Jutro Bielsko, potem lecę do stajni. Wyczyszczę sprzęt, albo młodziaki na lonże. Postaram się zdobyć numer tel lub adres tego człowieka bez serca. To znaczy mam nadzieję, ze to serce to on jednak ma bo w końcu ma pod opieką mojego konia :)
Coś więcej o młodziakach? W zasadzie to jak Westa z Wilgą zmieniły stajnie to zostałam sama na stajni więc do dyspozycji mam 6 koni. Jednak nie chce pracować z klaczami które sa non stop źrebne, ani z ogierem, bo po co? Są 2 konie które akurat powinny zaczynać prace. A że jeden już skakał pod jeźdźcem to już inna sprawa. Jednak prace zaczniemy od podstaw, z ziemi. Jedna klaczka jest ciut dzika więc dużo pracy z nią będzie, druga natomiast siodło i jeźdźca już widziała wiec ja trochę podszkolimy bo podstaw pewnie nie zna... Jakiś specjalnych zobowiązań w stosunku do tych klaczy nie mam, więc będę z nimi pracować co by coś umiały i nie stały. Potem na jedną wsiądę, jak opanujemy ziemie. ;)
mimo ,że osobno , to razem na zawszę.
dzisiaj śpiewamy o schabowym, Joł!