Zyć mi się odechciewa... W ogóle nic mi sie nie chce... Najchętniej to połozyłabym sie do łożka i przelezała cały dzien... Chyba tak zrobię... Bo nie chce sie denerwować już... Nie chcę się smucić... Nie chcę płakać... Nic już nie chcę... Tylko zeby było jak kiedyś...
Płakać mi się chce... Wszystko mnie dołuje... Nic już nie cieszy... Przynajmniej w szkole częściowo zapominam o problemach... Staram się...
Wołam o pomoc, lecz nikt tego nie widzi :( TY też nie... Potrzebuję jej... Nie daje juz sobie rady z tym wszystkim...
Tylko ból, ból i cierpienie... A gdzie pogodny uśmiech? Gdzie ta walka? Poddałam się... Może zbyt łatwo? Walczyłam tyle czasu... Juz nie mam siły... Nie umiem...
Nie chce żyć ze swiadomością, że mogło by być inaczej
Komentarze
beel tylko nie ciapy! ; D
czemu taka zdołowana, co jest?
~madzia Co to za smutas???Wszystko bedzie dobrze, zobaczysz jutro stanie sie coś fajnego i bedziesz wesoło pisiać:D:D:D:D Chociaż na zdjęciu jesteś z uśmiechem:):*:*:*