już dawno życie mnie tak nie wkurwiało
gdańsk jest obleśny, nabieram do niego takiego stosunku jak kiedyś do kościerzyny, są one tak samo malutkie i brzydkie, tylko, że koście to dom, a gdańsk to nauka, dlatego źle się kojarzy
cały czas jacyś ludzie latają mi nad głową, nic tylko ich zestrzelić, a to tamto sramto, na prawde nie mogłoby mnie mniej obchodzić to wszystko.
dzięki bogu rok szkolny się kończy a majówka za pasem, w końcu sobie odpoczne, w zasadzie to nie wiem od czego chyba od nudy bo jedyne co jest to rutyna rutyna rutyna
pozdrowienia z obleśnego gdańska, jest milion lepszych miejsc niż to.