Miałam okropny sen.
Całowałam się w nim z Kubą.
Rozpinałam jego czerwoną koszulę.
I bawiłam się włosami na jego klacie.
Potem go biłam.
Za to, co mi zrobił.
Chociaż nie miałam zbyt dużej siły.
A on się temu poddawał.
Najgorsze w tym wszystkim było to, że dopiero rano się zorientowałam co zrobiłam.
Bo w trakcie byłam szczęśliwa, że wciąż jest mój.
Karolina, ogarnij się.
Co Cię napadło?
On nie jest wart chociażby jednej myśli.
Więc dlaczego wciąż masz ich mnóstwo?