Dobry wieczór.
Zastanawiam sie, czy zdania z obrazka nie powiesić sobie gdzieś w pokoju. Takie motto na 2015. Motywujące, a czarna kartka nad biurkiem byłaby miłym i mrocznym elementem w moim dziewczęco fioletowym pokoju. Kiedy teraz o tym myślę - to całkiem niezły pomysł.Jutro go zrealizuję.
Moja lista zadań na jutro już wypełniła cały kalendarz. Znów mam głowę pełną marzeń i planów. W jednej chwili chcę zmienić całe swoje życie. Jestem pełna wigoru i kreatywności, a potem jednak zawsze wychodzi tak samo. Zapominam o planach lub szybko się nudzę. Życie. Słomiany zapal. Perfekcjonistyczna dusza w leniwym ciele. Jak to pogodzić? Mogę tylko próbować.
Dziś mi się to udawało. Pouczyłam się słówek (nareszcie!) oraz rozpoczęłam kurs maturalny z Matemaksa. Serio, gościu jest świetny. Chociaż czasem jego zadania są naprawdę jak dla debili. A może to ja jestem taka dobra? W pierwszej części dał około 10 dni na opanowanie materiału. Jaasne, z 65 zadań zdążyłam zrobić 20, a 18 dobrze. W niecałą godzinę. Jestem z siebie trochę dumna, ale muszę się z tym kontrolwać. Nie chcę urosnąć w piórka.
Matura od teraz za równo 100 dni.
Oczywiście z planem nauki znów wpada u mnie temat ćwiczeń. W środę byłam na basenie, ale od tamtego czasu nic nie robiłam. Spacerki z psem -.- To naprawdę nie wiele. Grr, jutro postaram się coś porobić.
No i pamiętaj Mała, robisz to dla siebie.
Są tacy - to nie żart - dla których jesteś wart MNIEJ NIŻ ZERO.