photoblog.pl
Załóż konto
Dodano: 24 KWIETNIA 2011

5

Starsi panowie i my - lolitki.

My? Z pewnością do nich jeszcze nie należe, chociaż widzę jak zaleca się do mnie facet w wieku ponad 40 lat i ślini się na samą myśl, że mógłby mnie mieć, a w szczególności moje nogi.

Mam mieszane uczucia. Jest inteligentny, lubie z nim gadać. On uczy się ode mnie, ja od niego. Przy okazji on nie chce się zagłębiać w moje problemy i dziękuję jemu jak każdemu innemu chłopakowi, że nawet nie zapyta się jak moje samopoczucie( wyjątek stanowią wrażenia z wędrówek, po których oczywiście niemiłosiernie bolą stopy<o których go wcześniej powiadamiam>). Wtedy starszy pan zwraca się do mnie z miłym pytaniem czy mógłby pomóc mi w ukojeniu tego bólu, oferując masaż stóp. masaż... świetna sprawa. ale chwileczkę? przecież to czysto erotyczne kuszenie.... oddać stopy komuś kto ma na ich punkcie bzika- paranoja.

 

Czasem mam ochote powiedzieć: Tak, pozwalam. Wsiadaj w samochód i przyjeżdżaj jak najprędzej bo konam.

 

Ma jedną straszną wadę: ucieka od problemów. zawsze.

 

Tylko zdrowy rosądek i moralnośc, szacunek do samej siebie, ratuje mnie przed głupim oddaniem się w ręce starszego faceta. 

 

Kolejny facet, którego owinęłam wokół palca, który robi wszytko o co tylko poproszę, który znosi moje "widzimisie", pozwala mi kłaść nogi na stół i jeszcze za to dziękuje, który ceni to, że jestem jaka jestem i że stałam się asertywna aż do bólu, przez co już większość osób ma mnie za chama... ale on to lubi...

on lubi mnie... bez wzajemnośći... jest mi obojętny aż do porzygu

 

Kolejny facet owinięty- niewykorzystany, spisany na straty...

Skoro owijam... dlaczego nie umiem tego wykorzystać. Ciach ciach. Rzadna ze mnie kobieta. Kto mnie nauczy wykorzystywać?

 

 

 

 

Zarejestruj się teraz, aby skomentować wpis użytkownika kage.