I po zimie nastała wiosna.
W życiu juz tak bywa, że to co wydaje się zawsze piękne mija, by zrobić miejsce czemuś nieokreślonemu. Dopiero kiedy dany okres nastaje możemy go porównać do poprzedniego. Znaleźć jego plusy i minusy i zebrać się do oceny ogólnej. Ostatnio coraz więcej zachodzi zmian. Niektórzy przeciw stają za, niektórzy za stają przeciw.
I tak się toczy i toczy wciąż życia garb uroczy..
Czy to dobrze, czy może to źle? Czy ciągłe bytowanie w jednym stanie mogło by nam się znudzić?
Ale jak możemy oceniać stan, który jest teraz jeżeli nie wiemy co będzie później?
Dlatego nie należy oceniać.. choć czasem i tak się to robi.
Notka popiwna.
Zdjęcie dalszą fascynacją CMYKA (RGB SUX :P)