na dzien dobry, zyczenia urodzinowe dla Szatagi :)
a na do widzenia...
hmm... zegnac sie.. czemu kiedy czlowiek sie rozkreca, zaraz musi to zakonczyc...
wczoraj byly dwa przedstawienia w TM z moim udzialem.. zobaczylem publike, to zamarlo we mnie zycie, nie liczylo sie nic tylko to, zeby wypasc jak najlepiej, wszystkie problemy troski i wszystko inne zostalo odsuniete na bok... cos wspanialego.. jezeli kiedykolwiek ktos bedzie chcial zapomniec, to odgrywanie ukladu i potem spiewanie w chorze przed jakims 600-700 osobowym tlumkiem to cos najlepszego na zapomnienie...
a teraz... przerwa do stycznia...
nie wiem gdzie pojde na sylwestra.. narazie bez zaproszen.. przeciez sie wpychac nie bede:P
to co przedstawia zdjecie to dwa wyzly wegierskie(www.wyzelwegierski.prv.pl) Jedna z suk miala szczeniaki, i to sa dwa z nich.. w rodzinie mamy juz ich 4.. cala reszta sprzedana.. ale jakby co.. to moze kiedys beda nastepne.. choc na zdjeciu to takie mile i kochane, a naprawde kawal gryzacego skurczybyka :)