Dzisiaj udało mi się w końcu być w odpowiednim miejscu o odpowiedniej porze. Wiem, że te kontenery nie dodają uroku plenerowo, ale jak się nie ma co się lubi....dla mnie tym razem było ważne słoneczko podwójnie "złapać"
Ano nam " delikatnego" Pier....do...l...ca. :)
I dobrze mnie z nim.
Miłego weekendu:)