gotquestionpl JEŻELI piekło jest rzeczywiste i miałabyś tam trafić po śmierci na wieczność, to czy chciałabyś, aby ktoś Cię przed nim ostrzegł i powiedział jak go uniknąć?
gotquestionpl
Więc rozejrzyj się. Każdego dnia słychać miliony narzekań na ten świat, chciwość, samolubstwo, bieda, głód, wojny, morderstwa - ale to nie jest jeszcze piekło. Bo nawet teraz, są piękne słoneczne dni, gwieździste noce, bezkresne niebo, śpiewy ptaków. Są nawet ludzie wyciągający pomocną dłoń do bezradnych. Jest miłość. W piekle nie ma miłości. Nie ma piękna, nie ma nadziei. Dlatego czy cenisz swoje życie?
gotquestionpl
To prawda. Więc jeżeli Ty, cenisz swoje życie, to z pewnością nie wydłubałabyś sobie oczu tak bez celu. Ponieważ oczy są jedynie oknami Twojej duszy. Twoje życie przez nie patrzy. Jezus powiedział, że wartość oczu jest niczym w porównaniu z wartością duszy. Powiedział też: "cóż pomoże człowiekowi, jeśli cały świat zdobędzie, a starci duszę?" (Mateusza 16:26). Więc jeśli Twoje oczy mają dla Ciebie wartość, to również i Twoje całe życie. A czy nie martwisz się o to, że po śmierci trafiłabyś do piekła na wieczność?
gotquestionpl
Gdyby ktoś Ciebie oszukał i okradł,a potem stanął przed Sądem i rzekł na swoją obronę:"Wysoki Sądzie. Oszukałem i okradłem, ale skąd mogę wiedzieć jak jest w więzieniu i czy ono istnieje? Przecież nigdy tam nie byłem. Więc po co miałbym się martwić? Myślę pozytywnie. Jestem niewierzący"- to czy na tej podstawie Sędzia powinien wypuścić Twojego napastnika na wolność? Dobrze wiesz, że nie. Ponieważ w takich okolicznościach, Sędzia umieści Twojego oprawcę w więzieniu NIE DLATEGO, że on tam nie był lub że nie wierzy w istnienie kary-ALE DLATEGO,że tego nie uniknie ze względu na to,co Tobie uczynił. Bo tak jak jego winy są realne-tak i realny będzie wyrok.Podobnie jest z Tobą. Jeżeli tylko RAZ w życiu skłamałaś lub coś ukradłaś-to sprawiedliwa kara spotka Cię NIE ZA TO,że Ty w nią nie wierzysz lub że się nią nie martwisz,ale dlatego, że w rzeczywistości złamałaś już Prawo.A za przekroczenie Prawa jest sprawiedliwa kara,a nie jej brak. Więc w Dniu Sądu słusznie trafiłabyś do piekła i już nigdy z niego nie wyszła. Jednak pewien mężczyzna,widząc Twoje wszystkie błędy i słabości,wszedł do sali sądowej i rzekł z miłości do Ciebie:"Oddaje całe swoje życie,aby zapłacić karę ZA CIEBIE."Wtedy sędzia mówi TOBIE:"TWOJA kara została spłacona.Stałaś się wolnym człowiekiem,ponieważ ten mężczyzna ZAPŁACIŁ TWOJĄ KARĘ."-Co byś wtedy czuła? Czy powiedziałbyś temu człowiekowi,który oddał za Ciebie swoje życie:"Dziękuję"?