Jednostka szczęścia
jak zmierzyć szczęście?
czy w metrach wspolnej drogi przeszej?
w kilogramach mysli przed otwarciem prezentu?
w godzinach czekania jak panna z lampą?
w newtonach uścisku na przywitanie?
w litrach powietrza płuca rozrywającego?
czy w milach przeplynietych dni?
W cieple podanej dloni,
blasku uśmiechu w oczach,
szybkosci stawianych nóg w drodze?
Dlaczego nie mozna zmierzyc
w widzialnej wysokosci
slyszalnej długości
wyczuwalnej szerokości..
tylko trzeba patrzec
s e r c e m w g ł e b i ę s e r c a..
będzie dobrze?