Światło zawsze w końcu przezwycięzają cienie. Wejście ze światła do cienia, które musi nastąpić, może na chwilę oślepić, ale w ciemności oczy otwierają się szerzej...
Żem obiecał:
Przemierza środkowość tutejszą
Bo nie ma innej drogi
W koronie cierniowej
Z paproci zaschłej
Tak, jak pogasło wszystko
Tylko znicze gorzkie
W sobie podtrzymuje
W beznadziei chmurze
Przez życia las
Tak swojsko znajomy
Dziś rozpadem zarażony
Torturą najprostsze
Wspomnieniami tchnące
Szaleństwem skropione
Tymi co w sercu
Dłońmi okaleczone
Ona zniszczone
Niszczące dłonie
Utuli zimno
Na Twoje skronie
Które w bliźniaczej
Ciążącej koronie...
Nie krzycz, od zawsze chciałem pisać jak Ty, a nie umiem. Długie toto, ajj.. Płytkie rymowanki umiem, wstawię jak chcecie.. Chcecie?
Twoja kolej. :D Lizak już dumnie powieszony na ścianie.
Całuski całuski całuski całuski *namięt* Sweet! :*:*:***:* AjjjJjćcĆ <3