i oto 3 dziecko nieszczęścia w moim wykonaniu^^
tak, zgadza się nie mam rąk, gdyż było chooolernie zimno (a roxanka wzieła moje rekawiczki bez palców) i musiałam je gdzieś schować by nie zamarzły. ; DD
co by to była za Princessa, która nie może pomachać swoim kolonom ; d (ooo przypomniała mi się Bogusia ;*)
a tak poza tym to dzisiejszy dzień udany, pomijając ten chłód^^
'Skazany na blusa' u Rox, potem wypad na Brzęczki i na końcu zgon, bo okazuje się, że jutro mam kartkówke z fizyki, a nie mam wgl notatek w zeszycie i nie mam nawet sie z czego nauczyć ;/ i spr. z polskiego!
niech żyje szkoła!
nad miastem różowe łuny pulsują po zmroku
bezkształtne wagony złudzeń sterują do domów
nie zasną zmęczeni słońcem stalowej równiny
latarnie bezwiednie mruczą szalone modlitwy
coma ;d
oo a w weekend może bajorko z moimi gadami ;*