Obudziliśmy się o 11, zadługo nie spaliśmy.
- Dzień dobry księżnicko - powiedział szatyn całyjąc mnie.
- Hey, musimy wstać i posprzątać, Pattie dziś przyjeżdza.
- O kudre.. Zapomniałem. Musze tam szybko zadzwonić.
- Justin.. myślisz na głos.
- Ymm.. no tak.
- To do kogo musisz tak szybko dzwonić..?
- A do nikogo ważnego.
--- Justin ---
Jeszcze trosze i bym wpadł, wstałem nałożyłem dresy na siebie i wyszedłem na taras. Wybrałem numer do tego faceta i zadzwoniłem.
W samą pore, jeszcze tylko do restauwarcji i wszystko załatwione.
Sam nie wiem czemu zamówiłem te miejsce do mojej mamy. Stęskniłem się za nią, ale nie było jej tylko 3 dni. Jak wszyedłem Klaudia już powoli zaczeła sprzątać. Ja tylko jeszcze założyłem białą bokserkę i zaczełem jej pomagać. Uwineliśmy się w niecałą godzine.
- Za 5 minut jedziemy po Pattie .. ymm to znaczy mamę.
- Okey, idę tylko przemyć twarz.
--- Klaudia ---
Pobiegłam na górę przemyć twarz, poprawiłam jeszcze makijaż i zeszłam na dół. Na dole czekał na mnie już Justin, pojechaliśmy na lotnisko w niecałe 40 minut.
- Dzień dobry. - powiedziałam do kobiety.
- Cześć Klaudia. - Brunetka zaczełam mnie przytulać.
- Eyy.. bo będe zazdrosny. - rzekł szatyn oburzając się.
- No kogo my tu mamy.
- Cześć Mamo.. !!
Zaczeło się zbierać paparaci, czym prędzej poszliśmy w strone auta.
- Jak przyjedziemy, macie 30 minut i jedziemy gdzieś.- powiedział do nas chłopak.
- Jak to ? Gdzie jedziemy ? - Zapytała Pattie Justina.
- No to niespodzianka.
Przyjechaliśmy do domu, wpadłam do łazienki. Weszłam do kabiny, już po 15 minutach wyszłam odświerzona. Posmarowałam sie kremem czekoladowym i ubrałam bieliznę oraz to : http://www.faslook.pl/collection/-1338/
Schodziłam ze schodów i zauważyłam, że przy drzwiach stają już Pattie i Justin. Kobieta była ubrana w : http://www.google.pl/imgres?start=250&um=1&sa=X&hl=pl&biw=1366&bih=620&tbm=isch&tbnid=6AoOEexzKMEjqM:&imgrefurl=http://gogirlblog.de/blog/justin-bieber/grammy-performance-justin-bieber-mit-jaden-smith/attachment/grammy-awards-7/&docid=eHtAjep5EV_C0M&imgurl=http://gogirlblog.de/wp-content/uploads/7x1px6h_pa_23093589_PattieMallette1a_landov.jpg&w=460&h=821&ei=-kCSUdK6EYyL4gTfloDgBg&zoom=1&ved=1t:3588,r:58,s:200,i:178&iact=rc&dur=312&page=11&tbnh=214&tbnw=114&ndsp=26&tx=66&ty=130
- No to jedziemy ? - zapytałam
- Ślicznie wyglądasz..- Juss mnie pocałował.
- Tylko dziś..?
- Nie, zawsze ale DZIŚ to mmm.. - zaczerwieniłam się lekko.
- Justin ma racje pięknie wyglądasz. - powiedziała mama Juss'a.
Wyszliśmy z domu, kierowaliśmy się do auta Justina.
- To gdzie nas zabierasz.?- zapytałam chłopaka
- Zobaczycie. - odpowiedział z uśmiechem.
Kocham ten jego uśmiech, poprostu gdy się tylko uśmiecha mój chłopak.. (Jezu jak to pięknie brzmi ) to jest mi już lepiej.
Reszte drogi jechaliśmy w ciszy. Przyjechaliśmy na miejsce, Justin wyszedł jako pierwszy i pomógł mi wyjść. Gdy podniosłam wzrok zobaczyłam ....
-----------------
No to na tyle.. Następny rozdział może za umm... nie wiem kiedy..
Robie sobie narazie przerwe.
Wróce 21 Maja.
Myśle, że mi tyle wystarczy.
Pytania kierujcie : http://ask.fm/SayHi94
To Do zobaczenia.. :*