Nie mam żadnego udanego zdjęcia, ale za to mam wspomnienia.
11.10.14 najpiękniejszy wieczór w życiu.
Rogucki na wyciągnięcie ręki, kostka od Matusza i niezapomniane emocje i pogo.
Leszek Żukowski - pierwszy utwór, ręce same idą w górę, a usta na pamięć składają wyrazy. Sierpień, Chaos kontrolowany, a następnie Pierwsze wyjście z mroku - głowa rytmicznie ruszą się w przód i w tył. Oczy spoglądają raz na Roguckiego, raz na Matusza. Koniec. Pasażer, Ocalenie, Spadam - czy ja śnie? Czy ktoś mnie może uszczypnąć? Ja nie śnie, to prawda. "Jaki tu spokój, równowaga". Czas globalnej niepogody, Nie wierze skurwysynom, Skaczemy - CK Wiatrak o mało się nie rozleciał. Pozytywna energia i wszystkie łapy w górze. Następnie Zbyszek "kolega z wojska". Zahipnotyzowana zachowaniem Roguca odpływam. Płytę kończył utwór 100tysięcy jednakowych miast - wszyscy siedzą, każdy słucha. Zaczarowani twórczością pana w różowych crocsach, siedzieli i słuchali. "To ja ten sam" jak na rozkaz wszyscy wstają, magia.
Druga część koncertu zaczęła się od 0RH+, najlepszy utwór z "czerwonego albumu". Nie potrafię przypomnieć się sobie kolejności... pamiętam, że był jeden z koncertów, który z trudnością ktoś może zobaczyć ponownie. Transfuzja "Nadajecie rytm, nadajecie bit! Nadajecie temu wieczorowi bit! Ręce ręce ręce w góre ręce! Wygląda to pięknie! Dajcie to teej piooseeence! Ręce ręce w góre ręce, i widze ich wiecej, wieęęcej! TRANSFUZJA! Transfuzja! TRANSFUZJA! TRANSFUZJA! transfuzja! Transfuzja! TRANSFUZJA! Ręce ręce ręce unieście je w powietrze!" Los, Cebula i Krokodyle łzy, Rudy... dlaczego tak szybko się skończyło?
Inni zdjęcia: 1434 akcentova4 / 4 / 25 xheroineemogirlxDzieciak suchy1906;) virgo123Pierwiosnki elmar... maxima24... maxima24... maxima24... maxima24... maxima24