Wielu turystów odwiedzających Jelenią Górę ze zdziwieniem przyjmuje informację, że w mieście nie ma rynku jako takiego. Jest za to Plac Ratuszowy. Dziwaczna nazwa, to pozostałość po okresie PRL-u. Zmiana nazw ulic i placów po 1989 roku ominęła jednak Plac Ratuszowy.
A szkoda. Może samorząd nowej kadencji sprawi, że miasto będzie ponownie miało Rynek.
Prostokątny rynek stanowił centrum ulokowanego w widłach Kamiennej i Bobru miasta. Dłuższa jego oś biegnie z północnego-zachodu na południowy-wschód, zgodnie z przebiegiem drogi z Gryfowa do Bolkowa. Wzdłuż tych boków rynku usytuowane były po dwa bloki zabudowy.
Od strony południowej rozdzielała je droga biegnąca w kierunku dzisiejszych Cieplic.
Zabudowa krótszych boków wysunięta była w głąb placu.
Środkową część placu rynkowego zajmowały urządzenia handlowe. Były to: od południowego wschodu ławy chlebowe, następnie jatki mięsne, ławy rzemieślnicze nadbudowane
w późniejszym okresie domami budniczymi (Siebenhaeuser) oraz garkuchnia. Po stronie północno-zachodniej znajdowały się winiarnia, waga oraz postrzygalnia sukna.
Najważniejszym obiektem w mieście był ratusz (o ratuszu jeszcze będzie).
Większość kamienic podcieniowych powstała w połowie XVII i na początku XVIII wieku. Podcienia dzieliły się na niciane i maślane w pierzei północnej, kuśnierskie w zachodniej, białoskórnicze we wschodniej oraz sukiennicze i nożownicze w południowej.
Domy przyrynkowe należały w większości do kupców, właścicielami kilku byli rzemieślnicy. Do wojny rynek był miejscem handlu. W okalających go kamienicach działało wiele restauracji, gospod, kawiarni i hoteli. Katastrofalny stan techniczny wielu kamienic doprowadził jednak w latach 60. do licznych wyburzeń w rynku jak i w kwartałach przyrynkowych. Zabudowa pierzei rynkowych została zrekonstruowana, ze znacznymi uproszczeniami wprawdzie, ale z zachowaniem szerokości działek oraz ogólnym widokiem elewacji. Zrekonstruowano także ciąg domów budniczych, ale zespolono je w środku i przebudowano na potrzeby urzędu.