Hmm no nie mogłam tego znieść! Nie mogłam także jej nic powiedzieć ponieważ rozgadała by to wszystkim napewno a u mojego ukochanego byłabym stracona... Pamiętacie jeszcze jak do szkoly przynosiło się zeszyt ze złotymi myslami? Moja rywalka przyniosla go i dala kolezance- Monice. Nie pisałabym tu o tym gdyby nie mialo zadnego znaczenia ale ma bo wyobraźcie sobie że Monika też była w nim zakochana a w tym 'magicznym' zeszycie napisala <DO MAGDY> że ma się odczepić od Bartka i wogóle. Hah kolejna rywalka? Juz niedawałam rady postanowiłam sie 'odkochać'.Może w ciągu dnia kiedy wmawiałam sobie ze go nie kocham było OK ale wieczorem istna totalna masakra. Nie miałam sie nawet komu wypłakać...Potem nie działo się nic ciekawego... Nadszedł 2 semestr. Przychodzę do szkoly i co się dowiaduję? Że GO juz nie ma w naszej klasie jest w MOW-ie*. CO?! Nieee... to nie moze być prawda! a jednak!!!
C.D.N.
Kochani buźaki papa.;>
MOW*- Młodzieżowy Ośrodek Wychowawczy.