cala noc przeplakana.teraz czekam na rodzicow,az zabiora mnie z tego burdelu.nie mam juz sily na nic.nie wiem jak można tak potraktowac czlowieka.potraktowala mnie jak szmate.atreaz pewnie pisze z tym swoim.no kurwa przeciez on doprowadza mnie do szalu.jestem tak bardzo o nia zazdrosny,ze bylbym gotow zabic tego co mi ja odebral.tym ze nie odpisujesz mi na sms,udajesz ze nie ma cie w domu,i nie odbierasz telefonów ode mnie niczego nie zmienisz.sądze,ze chociaz sie ze mna dzisiaj pozgenasz.chcialbym cie tak poraz ostatni mocno przytulic do mego serduszka,zebys zobaczyla jak one dla ciebie bije.niunia wiem,ze przeczytasz tą notkę.proszę odezwij sie o 15 mam pociąg.przyjdz do mnie i mnie przytul.chce znowu poczuc twoja obecnosc,bliskosc,chce cie zobaczyc.nie karz mi tak cierpierc.porozmawiaj ze mna ten ostatni raz.prosze cie.pozwol mi spojrzec w twoje cudowne oczka,zlapac cie za raczke i powiedziec jak bardzo cie kocham.ten ostatni raz.siegasz mi zaledwie do brody,masz zaledwie 163 cm wzrostu,a potrafilas rozkochac mnie w sobie.nawet nie wiecie jakie to jest zajebiste uczucie gdy taka dziewczyna jak ona przytula i caluje.ja moglem jej dac ta bliskosc,ale ona wybrala tamtego z ktorym moze tylko pisac i rozmawiac przez telefon.skad ona wgl ma pewnosc,ze on ja kocha.jest taka łatwowierna i naiwna.ide pozegnac sie z kumplami siemka