Wszystko się pierdoli, choć nie wiem, dlaczego. Jakoś dziwnie przestaje mi zależeć na wszystkim, bo mimo moich starań i tak wszystko warte jest chuj. Może cały czas tyle było warte?
Nie mam już pomysłów na życie. Nieraz myślałam, że uśmiechnął się do mnie los, dopiero później zaczęłam się orientować, że to był tylko uśmiech ironiczny.