Jakiś czas temu zastanawiałam się nad tym, jak to ująć. Irytowało mnie, że ludzie są przekonani do nieprawdy i chciałam dla samej siebie, dla trzeźwości umysłu i spokoju ducha, po prostu wszystko to wyrzucić i sprostować
"nie zabrałam nikomu plakatu - sam mi go oddał, bo leżał zakurzony za szafą"
"nie, nie jestem od niego gorsza w programowaniu, tylko zawsze nawiązuje Pan dialog z Nim, a nie ze mną"
"nie, nie zmusiłam nikogo do przemalowania pokoju - ten pomysł nawet nie był mój"
"nie, nie związałam się z chłopakiem, żeby kupić od niego taniej gitarę" (WTF)
and so on, so on.
Przestało mi na tym wszystkim zależeć.
Może wtedy, kiedy na moje sformułowanie "jesteśmy razem dopiero 5 miesięcy..." usłyszałam "nie 5 miesięcy, tylko 3 lata" doszłam do wniosku, że to wszystko jest naprawdę bez znaczenia.
Każdy ma swoją prawdę. Żyjcie jak chcecie. Myślcie co chcecie.
A w ogóle to strasznie mi to pochlebia : D
huehue.
Inni zdjęcia: Młoda magnolia kwitnie... halinam1434 akcentova4 / 4 / 25 xheroineemogirlxDzieciak suchy1906;) virgo123Pierwiosnki elmar... maxima24... maxima24... maxima24... maxima24