I znów moi mili, którzy nie znają mojego hasła na fbl. (gdyż nikomu nie dałem) widzimy zdjęcie z tegorocznej Basry.
Na 1 planie - KRATA BROWARÓW
tuż przy niej Łysy i Zenek i na lewo Ździch.
po drugiej stronie aparatu Junior.
i genialny tekst ok. 12 w nocy do sklepu :
'może pani otworzyć sklep?' <lol2>
Może powinienem być poważny ale nie mam na to najmniejszej ochoty. Marazm który odczuło wiele osób z okazji pogody jesienno zimowej, konieczności wstawania co rano do szkoły, nudy, zamieszania uczuciowego czy innych takich nazwać można tylko impotencją duchowo-umysłową. A impotencja to nic fajnego.
Jestem dumny z głębokich niczym kałuża i przejrzystych niczym szambo myśli które rodzą się w mojej głowie. Takiego chaosu pod kopułą nie miałem od dawna - co dziwne dobrze mi z tym. Tym razem bez wzniosłych słów i moralizatorskiego kazania.
W szkole wieje chujem jak chyba nigdy, z nudów nie chce się nawet srać ale to chyba normalne o tej porze roku szkolnego i kalendarzowego. Cały dzień przesiaduję na dupsku w domu - i to też mi nie przeszkadza.