Kurna!!! Co za zwalony tydzień... Od samego poniedziałku ktoś mnie porządnie wkurza... Już nie mam normalnie siły... Może ten tydzień bedzie lepszy??? Może...heh... O dzisiejszym dniu już lepiej nie mowić... Na większości rzeczy
tylko mi zalezy... a powinno jeszcze innym... ale po co... Jeśli bedzie trzeba to wszystko zerwę... Trudno... Jakos sobie dam rade ze wszystkim... I bez żadnej pomocy ani wsparcia.... Ludzie nie doceniają tego co mają... więc ja nie będe się starać... to moze wtedy ci co powinni coś zrozumią??? Nadzieja to podstawa ale tu się nie przyda bo i tak nic z tego nie bedzie...
I kij z tym wszystkim!!!
Pozdro dla wyróźniomych a ich mało ale nie chce mi się wymieniać