Szczerze, to nie ogarniam już co dzieje się na tym świecie. Nie rozumiem dlaczego osoby, które były mi bliskie, są dalej niż można sobie to wyobrazić. Teraz dopiero widzę i przekonałam się, komu zależy, a kto ma wyjebane. Fałszywe, niesprawiedliwe życie, ale "to tylko kwestia czasu", tak słyszałam.
Dziękuję, że jednak mam jeszcze kogoś przy sobie, na kogo mogę liczyć i kto wiem, że będzie, zawsze.
Czas płynie zdecydowanie za szybko. Pare lat temu mówiłam, jak to dopiero się urodziłam... A teraz czuje się jakby połowa życia była już za mną... "Żyj tak jakby dzisiejszy dzień miałby być twoim ostatnim, miej marzenia tak jakbyś miał jeszcze nieskończoność takich dni."
Mam nadzieje, że ten weekend minie szybko, a zarazem będzie trwał jak najdłużej, bo ten tydzień będzie jednym z najgorszych.
SZYBA.