nie wiedziałam nawet, że robię tak dziwne miny gdy gram.. a co dopiero na perkusji?! xD
wiecie.. układa mi się znakomicie. ; )))
poznałam fantastycznego chłopaka.
Wiem, że jest już w związku. Bardzo szczęśliwym z resztą, jak się zdaje.. ale co mogę poradzić. Znakomicie mi się z nim rozmawia. uwielbiam jego zapach.. potrafię jednak to zwalczyć.
ostatnio rozmawialiśmy o ludzkim powołaniu.
i odkryłam, niby to przypadkiem, a jednak z do niedawna zamierzonym jeszcze celem, że moim powołaniem jest właśnie uszczęśliwianie innych. zależy mi na jego szczęściu, więc nigdy nie śmiałabym zrobić niczego w kierunku zniszczenia jego związku.
i Choćbym miała udusić w sobie samą siebie, to powstrzymam swoje zapędy.
tylko nie wiem jeszcze jak.. bowiem wyraźnie widzę że mamy się ku sobie.. no i nie tylko ja to dostrzegłam..
on sam mi to przyznał. cóż. mogę tylko powiedzieć, że jestem szczęśliwa, choć nie do końca spełniona. egzotyczny owoc nie może znaleść swojego cytrusa..
najważniejsze jednak, że wczoraj spędziłam z sis niessssamowity dzień. I chociaż obie przypłaciłyśmy go zdrowiem, to trzeba mieć na uwadze, że cel uświęca środki. x)
wieczorem, po dniu spędzonym u Darka, wybrałyśmy się do mnie. w drodze przyłączył się do nas Jej boyfriend, w wyniku czego spędzili razem 3 godziny w samotności. Sensei Isey wie najlepiej czego najbardziej potrzebuje jej siostra <3
a obie wiemy, że brakowało wam tego. ;> w między czasie ja męczyłam się przed komputerem. bowiem zdecydowałam, że jeśli będą potrzebowali towarzystwa to sami wyjdą z inicjatywą. ahh.. ale powiedzcie mi.. nie było warto? ^.^
ferious czasous startous.. ;*
// jutro zaczynamy poszukiwania pracy. x)