Drogi czytelniku!
Ta notka jest ostatnią notką chyba pisaną w domu...
Może jeszcze jutro mi się uda ale nie jestem pewien...
Przeprowadzam się. Tak to dziwne.
Ale Adam chce iść na swoje i jest zawzięty w tym co robi.
Z każdą chwilą co raz bardziej się "odcina od matczynej piersi".
BTW .... W życiu tego gówna bym do ust nie wziął... ;/ yuck!
Życz mi drogi czytelniku powodzenia...
Od dzisiaj w sumie przeprowadzka...
papa:*
P.S. jak ktoś zdadnie jak ta matka boska się nazywa, to ma buziaka :) o ile to nie facet:)