Kot.
Widać, że mam już brak zdjęć, skoro daje fotę Prince'a. Prince to kot nie mój. W sumie niczyj, tak utrzymuje Rzepa - jego właściciel. Kiedy kot jest niczyj ma ponoć największy potencjał (i potencję) , wiec Rzepa wmawia Prince'owi, ze jest niczyj.
Jak mówiłam chwilowy brak zdjęć, ale już jutro będzie mnóstwo fot z Chorzowa (choć nie przyzwyczajajcie się, znając mojego brata będą ze trzy :D). Kto nie wie co jutro w Chorzowie ten jest bez potecjału. Potencji sprawdzać nie będę.
A, właśnie stwierdziłam, ze nic mi się nie chce.
Kurde
Pozdro dla tych co zawsze i jeszcze dla Mimiego.