No paczcie ludzie - zaszczyt mnie kopnął i mi dali
rozszerzony. Miło.
Dzięki Wielki Bracie.
No i jestem tak pijana ze szczęścia (no, prawie ze dosłownie, był czas na pół Lesia, ale cii... okazyjnie. Przecież ja nie piję), ze nie zaczełam od tego, od czego miałam zacząć. A mianowicie od cytatu z wypowiedzi mojej czcigodniej lepszej połowy (każda moja połowa jest lepsza, która nie jest moją połową). Ale taką rodzinną czyli : Grzegorz się wypowiada.
Cytat:Takie jest zycie jestesmy w małm bagienku zwanym "samotnosć" które jest częścią wielkiego jebitnego bagna zwanego życiem....
That's right. Mój brat powinien zostać mówcą. Jest lepszy ode mnie. Dziś maki, ponieważ jak jecvhałam polną drogą to mi się spodobały. Mam ost. fazę na polne kwiaty. No i alergię.
Jedna rzacz jest dla mnie wciąż tajemnicą : DłUGOść DZWIEKU SAMOTNOSCI