Taka była impreza!
Przypomniało mi się, jak wracaliśmy i Rafał mi wiązał buta, ja pierdziele, albo jak pukaliśmy komuś do drzwi (do tej pory nie wiem jak ja przeszłam przez płotek xd), mieliśmy też pomysł, żeby wbić na boisko i pograć w siatę, ale nie mieliśmy piłki :/ Za tydzień powtórka!
Byłam na mieście, funciak zamknięty, a ja chciałam kupić słuchawki :( Jutro będę musiała znów jechać.
Od jutra nocki, 22:00-6:00, tak więc na przerwie o 2:00 mocna kawa i jakoś damy radę! Fajnie, że jest Justyna, zawsze raźniej (:
Jakieś pytania?