Euro, euro i po euro. Z jednej strony już miałam dość tych milionów reklam w TV, które nawiązywały do piłki nożnej i były pokazywane jakieś 100 razy/dzień. Ale już brakuje mi poczucia zjednoczenia i solidarności Polski w ważnej sprawie. Chociaż najbardziej brakuje mi Hiszpanów wałęsających się po Gdańsku, tańczących i śpiewających! <3 Byli idealni! Powinni przyjeżdżać częściej. Oraz brakuje rozszalałych, hojnych, głośnych i wesołych do bólu Irlandczyków, którzy stanowią dla nas wzór do naśladowania w kibicowaniu!
Vamos Espania! <333
Ukochane wakacje!
Nie będą takie perfekcyjne jak zeszłoroczne,
ale chociaż może odnajdę w nich skrawek porpzedniego lata...
http://www.youtube.com/watch?v=KRaWnd3LJfs