Podobno nie da się żyć cudzym szczęściem. No cóż... Chyba jednak zaryzykuję i spróbuję, bo przecież nic innego mi nie zostało. Ewentualne użalanie się nad sobą nie ma sensu na dłuższą metę i może mieć konsekwencje zdrowotne. Tak więc: Obiecuję, że będę stała przy Was, wspierała Was, pomagała i doradzała. Postaram się być najwspanialszym przyjacielem i najsilniejszą opoką. Dopóki starczy mi sił. Do utraty tchu. e
http://www.youtube.com/watch?v=qQkBeOisNM0
Koszalinku! I need U