Jest źle, nie powiem, że nie. Jebany Bóg nie istnieje i nie boje powiedzieć się że doceniasz bliskich jak możesz ich stracić, to jest porażka nie chce sie w tym bawić ale musze bo nie ja wybieram sobie te katusze. ten rok miał być lepszy i co i gówno. Jest piąty dzień a w mym ciele brakuje łez, nie chce już tak. nie dziekuje juz nikomu i niczemu nigdy wiecej.