Święta, święta i niedługo już po świętach.
Pogoda za oknem dopisuje i wyciąga na dwór, a mój brak silnej woli dopowadza do coraz częśtszych wyjść i rozkoszowania się słońcem. Niestety, zadania i obowiązaki muszą poczekać - przynajmniej jeszcze 2 dni. Właśnie w tym momencie uciekam na rowerki.
ŻYCZĘ WSZYSTKIM SPOKOJNYCH, RADOSNYCH ŚWIĄT W GRONIE BLISKICH + OCZYWIŚCIE IŚCIE MOKREGO DYNGUSA!
Do you even remember the girl who you felt in love with?