chora, chora, chora :(
Jedynym powodem do szczęścia jest to, że przynajmniej w końcu się wyśpię. Nadrabiam też zaległości związane z oglądaniem Plotkary. Mimo choroby chciałoby się powiedzieć - żyć, nie umierać. :) Kolejny odcinek czeka.
3 words, 8 letters, say it
and I'm yours