dawno nie było tak dobrze:)
prezenty cudowne, ale w sumie
najważniejsze, że moja psychika się
wzmocniła;)
dziękuję chłopaki za miły wieczór
'nikogo nie ma w domu'
nogi bolą, ale +50zł jest, yolo
plany są, jutro powtóreczka; piątek kino,
nocka z Werką u Werki; niedziela impreza;
później SYLWESTER, który zapowiada się dość
ciekawie, nie powiem że nie! :)
oby tak zostało ;3