Granice Zagubienia 62
-Witaj Elizo co Ciebie do mnie sprowadza ?- zapytał Marcin.
-Widzisz mam pewną sprawę niecierpiącą zwłoki. - powiedziałam.
-Zatem zamieniam się w słuch.- odparł spokojnie Marcin odsuwając mi krzesło.
-Muszę założyć nowe konto bankowe, na które chce przelać wszystkie swoje środki pieniężne z obecnego konta. Wolałabym to również załatwić dyskretnie i najszybciej jak się da. - widziałam po jego minie, że coś jest nie tak.
-Chciałabym bardzo Ci pomóc, ale to nie jest takie proste.
-Dlaczego ? - zapytałam rozdrażniona.
-Zmieniły się procedury, bank jest bardziej ostrożny z takimi transakcjami. Musimy wszystko sprawdzić, zawiadomić główną siedzibę. Sama wiesz, że 10 tysięcy tam nie masz, tylko to jest bardziej pokaźna kwota i to w euro.
-Dobrze rozumiem, wobec tego ile może to potrwać ?- zapytałam spokojnym głosem.
-Dwa, trzy dni to minimalnie, ale dlaczego chcesz to zrobić ?- zapytał podejrzliwie.
-Znasz mnie wpadłam w niemałe tarapaty i muszę na jakiś czas wyjechać. - odparłam zgodnie z prawdą.
-Zdajesz sobie sprawę, że Twój ojciec musi to potwierdzić albo matka.
-Spokojnie moja matka o wszystkim wie i bez problemu się zgodzi.- no cóż tutaj trzeba nad tym jeszcze chwilkę popracować, ale jakoś dam radę.
-No dobra to zabierzemy się dzisiaj za to, co mogę teraz zrobić.
**
W banku spędziłam prawie cały dzień i jak Bóg mi świadkiem pieprzę tą chorą biurokracje. Matko kochana gdybym wiedziała, że tyle będzie rzeczy do załatwiana to bym po prostu wypłaciła te pieniądze. Najlepsze i tak było spojrzenie Pani, którą mnie wpisała w kolejkę. Zamiast 15 minut siedziałam tam ponad 4 godziny. Widok bezcenny. Najgorsze jest to, że jutro od 8 już będę musiała się mordować. Mój dzisiejszy plan obejmuje jeszcze rozstrzygnięcie sprawy z podpisem matki. Zajechałam na parking hotelowy na obrzeżach miasta i z walizką ruszyłam do recepcji. Zamówiłam mały apartament na dwie noce i ruszyłam w jego kierunku. Wyszłam na balkon delektując się ciepłym wiatrem sierpniowej nocy. Napisałam matce krótkiego smsa o treści zadzwoń i spokojna jak wulkan czekałam na jej telefon. Doskonale wiedziałam, że tej nocy wszystkie moje karty przetargowe zostaną użyte przeciwko niej.
Inni zdjęcia: Przylaszczkowy sezon elmar1413 akcentovaStalowo judgaf;) virgo123Wiosenny czwartek jabolowekrwiJeszcze maskowo. ezekh114478 mzmzmzNie poddam się ! dawsteMoon photographymagicNa serio kurdupelpunk1477