photoblog.pl
Załóż konto

Granice Zagubienia 55

Granice Zagubienia 55
Obudziłam się w środku nocy, cała zlana potem. Od dwóch dni moje życie wygląda do dupy. A na domiar złego mam popieprzone sny. Czułam się coraz bardziej wykończona psychicznie, ciekawe jak dłużej tak pociągnę. Dodatkowo los sobie ze mnie zakpił, a mianowicie odezwał się Karol&. Myślałam, że serce wyrwie mi się z klatki piersiowej, kiedy zobaczyłam smsa od niego. Jednak po przeczytałam treść czułam jak moje serce  pokrywa gruba warstwa lodu. Ciągle powtarzam sobie Skończ z nim Eliza, ale to jest ponad moje siły. Tęsknie za nim i to mnie przeraża. Najgorsze jest to, że w tak krótkim czasie stał się dla mnie bardzo ważny. Może nawet częściowo zajął miejsce mojego brata. Niestety to nie jest piękna bajka, więc wyszło jak wyszło. A pozostał po nim sam ból.
Wstałam z łóżka i zasiadłam przed laptopem, nie mogłam nic wymyśleć na temat matki. Żadnego punktu zaczepienia do jej firmy, kompletnie nic. Czarna dziura przysłoniła moje błyskotliwe pomysły. Jedynym asem w moim rękawie były liczne zdjęcia jej romansów. Plus zaletą mojej rodzicielki, była jej głupota. Więc może jakoś uda mi się, co na niej wyperswadować. A zacznę od wysłania jej paru pikantnych dowodów niewierności jej ukochanego męża. To ją zaboli, ale nie zniszczy. Nie czekając aż zmienię zdanie, przesłałam jej na pocztę niepodważalne dowody. Cóż odbije się to z echem na ojcu, więc niby dwie pieczenie upieczone na jednym ogniu. Ale dla mnie to zdecydowanie za mało. Czując piekielną radość, w końcu mogłam spokojnie przespać parę godzin.
**
W znakomitym nastroju do walki rozpoczęłam ten dzień. Parę godzin snu i czuję się jak nowonarodzona. Jedyne, czego nie chciałam robić to schodzenie na dół. Niestety mój zapas jedzenia w pokoju zmniejszył się, więc musiałam go uzupełnić. Czekał tam na mnie Emil i jak zwykle zaczął się o wszystko wypytywać. Odkąd przesiaduje w pokoju całymi dniami, nie daje mi żyć. Więc moje ostatnie dwa dni, były piekłem za sprawą Emila. Jednak jak każdy człowiek mam pewne granice tolerancji, które delikatnie mówiąc rozpieprzył.
-Emil, czemu Ty się tak do wszystkiego wpierdalasz? Nie masz swojego życia, rozumiem, że moje jest cholernie ciekawe, ale są jakieś granice. Więc daj mi wreszcie święty spokój, póki mam do ciebie jeszcze jakieś wyrazy szacunku. warknęłam patrząc się na niego groźni. Ale on oczywiście niewzruszony dalej prowadził swój wykład.
-Masz jakiś problem i nie chcesz nikomu nic powiedzieć. Chce ci tylko pomóc, okey ? Nic więcej. patrzyłam się na niego i czułam narastającą we mnie złość.
-Wiesz co całe moje życie to problem a największym z nich wszystkich jesteś Ty. wnerwiona zabrałam posiłek i ruszyłam na górę.
-Przestań się dąsać jak mała dziewczynka, chce Ci tylko pomóc. krzyknął za mną. Oddychając głęboko odwróciłam się w jego stronę.
-A ja jej nie potrzebuje, jak tak chcesz pomagać zagubionym osobom to idź na księdza, już nawet prawisz nudne kazania. Myślę, że idealnie się tam wpasujesz rycerzu. Z szyderczym uśmiechem zamknęłam się w pokoju. Nikt mi nie może pomóc. Tylko ja jestem Panem własnego losu.
Leżąc na łóżku szukałam jakiegoś rozwiązania. Musiałam dobrać się do interesów matki, bo dla niej firma była wszystkim. Przekładała ją ponad własną rodzinę, a tego jej nie popuszczę. Jedynym sposobem by dostać się na jej stronę firmową i e-maila jest zgłoszenie się do odpowiedniej osoby. I choć z łatwością mi to nie przyjdzie, to jednak zmuszę się na ten krok. 

 

Witajcie, Kochani jak myślicie do kogo zwróci się Eliza o pomoc. :)

Dodane 3 LIPCA 2016
339

Informacje o historiemalowanesercem


Inni zdjęcia: 4 / 4 / 25 xheroineemogirlxDzieciak suchy1906;) virgo123Pierwiosnki elmar... maxima24... maxima24... maxima24... maxima24... maxima24... maxima24