Wzięliśmy Hagera w niedzielę. Była akcja fundacji SOS dla zwierząt w hipermarkecie. Chcieliśmy psa, poczyniliśmy założenia, ale wyszło na to:
1) mamy Hagera, wilczura mix(;D). Ma rok z hakiem, jest wykastrowany i baaardzo wychudzony. Ktoś go wyrzucił z auta, siedział parę dni na skrzyżowaniu, potem nie jadł (nie chciał) długo w dschronisku.
2) życie stanęło na głowie. Mimo ferii Tomek wstaje prze 7.00 i na spacer... W sumie jest kapitalnie. Hager jest duży i charakterny, zna podstawowe komendy i wykonuje je, juśli mu pasuje. Dostaje amoku na widok kotów oraz... szpaków i kosów. Gołębie go nie interesują wcale... Nie nauczył sie nieszze sikać z podniesioną łapą, przez co nie umie sobie oznaczyć terenu...
To tyle, blogu Hagera (per procura) na dziś.
Inni zdjęcia: Sobota patusiax395... maxima24... maxima24... maxima24... maxima24... maxima24... maxima24... maxima24... maxima24... maxima24