jestem równie syntetycznie przeźroczysta jak tytuł.
Potworowski, 1959
" szt. jest reakcją na rozpacz"
/ napisałam specjalnie dla ciebie. Brzmi pretensjonalnie, ale to wszystko prawda.
Napisałam całą powieść specjalnie dla Ciebie
dlaczego jest tak prostacka?
dlatego, że jest jest tak smutna
I mówię: dziękuję tobie/
I mówię: dziękuję Tobie
napisałam specjalnie dla m.
za wszystkie rzeczy, których nie dokonała
za czasy, kiedy pokazała mi, co złe
za czasy, kiedy rzygała boskie pieśni
I mówię: dziękuję ci, m.
witaj m.
Dziękuję ci, m.
cześć m.
czytałam książkę o samej sobie
było napisane w niej, że potrzebuję cholernie kosztownej pomocy
idź/chodź'/przyjedź i wylecz moją głowę
zróbmy trochę zdrowia, nerwicę odłóż na półkę
ale tak naprawdę nie dbam o siebie, nie dbam o siebie Nie dbam, nie dbam o siebie
Napisałam tą powieść specjalnie do Ciebie
Jestem pretensjonalna, to prawda.
Napisałem tą powieść specjalnie dla ciebie/
Specjalnie dla ciebie
specjalnie dla Ciebie
[ placebo względnie upstrokacone moim dzisiejszym bezładem. nie myślałam, że wystarczy zmienić składnie, pobawić się interpunkcją i dodać kilka elementów by coś, co dotąd tylko chwytało Cię za serce/ mózg, tak mocno i prawdziwie trafiło tam, i gryzło, aż ból psychiczny nie zacznie stawać się fizycznym. ]