Jaki był ten rok? Ani dobry, ani zły.
Fantastyczne chwile przeplatały się z niezwykle trudnymi momentami.
Chciałbym podziękować wszystkim, których w tym roku poznałem, przebywałem oraz jakoś byłem związany. Nie jest możliwością, aby wymienić każdego z osobna. Ale dzięki wam jestem tym, kim teraz jestem i tego nikt mi już nie zabierze.
Był moment, kiedy zachłysnąłem się samym sobą. Wydawało mi się, że jestem kimś ponad, osobą wyjątkową. Tak nie jest. Moment zdarzenia się był niezwykle trudny, aczkolwiek niezwykle potrzebny. Teraz wiem, że tak naprawdę niewiele znaczę, niewiele potrafię, na chwilę obecną jestem nikim...
To był trudny rok. Wiele porażek, mało sukcesów. Dużo niespełnionych planów, marzeń i oczekiwań...
Za kilka miesięcy nastąpi nowy rozdział w życiu moim i innych. Zapewne z większą częścią poznanych w okresie licealnym osób, już nigdy więcej się nie spotkam. Kontakt utrzymam maksymalnie z 8-9 osobami.
Dlatego życzę wam szczęścia nie w 2010 roku, ale w życiu. Abyście zrealizowali swoje plany i nie żałowali zmarnowanych szans.
Co do mnie, nie będę tworzył noworocznych postanowień. I tak ich nie spełnię. Po prostu, abyśmy wszyscy przeżyli nadchodzący rok tak jak pragniemy.
Komentowanie zdjęcia zostało wyłączone
przez użytkownika grzechuuuu.