totalny brak pomysłu na siebie.
jesień=brak jakiegokolwiek humoru.
nic ale to nic sie nie chce robic...
nawet głupiego podrecznika otworzyc.
nic.
a probna z matematyki?
jak to bedzie.?
nie wiem.
przecież nikt nie chce tak skończyć <--
jak z tym leniem walczyć