A więc mamy Nowy Rok ;D
Spędzony nie tak,jak miało być... Z początku humor do bani,od rana chodziłam z łzami w oczach myśląc o tym, że mój wymarzony sylwester nie wypalił...
Ale potem jakoś było lepiej ;D
Mam wieeeleee postanowień noworocznych i chcę, by się spełniły. Wczorajsza odbyta rozmowa z ,,przyszłym szwagrem'' dała także wiele do myślenia.
Ogółem,czuję,że 2011 rok będzie cudowny <3
Happy New Year misiaczki! <3