Nie wiem czy ta notka będzię jedną z tych złych i długaśnych i nieprzebywalnie symbolicznych. Tak więc ludzią o słabych nerwach radzę tego nie czytać:
Jeden, kolejny i jeszcze kolejny raz zastanawiąc się nad moim hmm życiem istnieniem czy jak to kto nazywa pozostańmy przy egzystencji.. A więc kontemplując nad moją egzystencją doszłam do wielu ciekawych lub mniej ciekawych wniosków niektórych rozbrajających innych pocieszających które nie miały by miejsca gdycy nie zdarzenia któr chciałaby aby się nie wydarzyły jednak one też składają się na część mnie i to nie koniecznie na taką część którą chciałaby wyrzucić a którą chciałabym z całego serca zachować. Nie mniej jednak nadal nie wiem czego chce i to jest w sumie problem. Co tu dużo mówić czas zacząć ustalać priorytety chyba .. chyba czas wziąć życie w swoje ręce i nie czekać na to że fala mnie poniesie akurat tam gdzie będzie mi dobrze. Może czas zacząć walczyć o siebie i o swoeje marzenia.. ale.. jeśli te marzenia nie są do końca moje? Jeśli są wytrzaśnięte niewiadomo z kąd i jeśli nie będę szczęśliwa po ich zrealizowaniu i tu się zamyka kolo mojego niezdecydowania.. zbytnia świadomość to mnie dobija.. czy da się jakoś to wyłączyć bo" "ona" bierze życie zbyt serio ".. to żle ? Wiem że jest na serio więc staram się cieszyć tażd chwilą nawet motylem który usiadł na śmietniku gdy wyrzucałam śmieci.. nawet powiewem wiatru który mierzwi mi włosy oddechem wiosny powiewem jesieni mrozami zimy i upalnym latem i staram się być szczęśliwa z każdej chwili bo taka się już więcej razy nie powtórzy .. tylko czasem popadam w zadumę bo nie koniecznie jestem pewna swoich wyborów ale widocznie toak będzie bo zrobię lemoniadę i hamburgery z fistaszkami.
Nie życze nikomu szczeże aby musiał spędzać ze mną "reszte życia" bo ja sama ze sobą nie wytrzymuje.
Jestem czym jestem
Jestem kim?
Nie do końca
Nie nawidzę takich strumieni świadomości uch..
ale są potrzebne gdyby mi ich brakło nie bylabym sobą
może się nie boje
może nie myślę
i może już wybrałam temat na maturę który dla mnie i tak jest bez znaczenia bo nie idę na filologię
wdech
wydech
i idziemy żyć dalej
Wasza :*