Ostatnio dzieje się tak dużo, że zupełnie nie miałam czasu, żeby cokolwiek napisać. Jestem taka szczęśliwa, że w dalszym ciągu wszytko się rozwija i krok po kroczku idę do przodu. Myślę, że to nie tylko zasługa mojego zaangażowania i ciężkiej pracy, ale także ogormnej wiary i optymizmu. Jestem pewna, że bez tego nie byłabym w tym momencie w którym teraz jestem. Od ponad pół roku każdego dnia dostaję dowody na to, że warto było tyle walczyć i z każdego niepowodzenia wyciągać wnioski. To wszystko zmotywowało mnie jeszcze bardziej i wiem, że będzie coraz lepiej ;-)